Pozdrowienia z raju

Share

W końcu przyszedł czas na długo wyczekiwany urlop z rodziną. Nie byłabym sobą, gdybym znów nie wywinęła numeru z paszportami…No cóż, tym razem sprawdziłam je kilkakrotnie, spakowałam dzień przed odlotem i o 4:00 rano wyruszyliśmy na lotnisko. A że pora była bardzo wczesna, a ja mało spałam, to zostawiłam torebkę w taksówce…Dobrze, że zorientowałam się po 15 min, że czegoś brakuje mi na ramieniu, i na całe szczęście Pan zdążył dowieźć moją zgubę :) A sam urlop…co tu dużo mówić…pogoda cudowna, jedzenie przepyszne, woda w morzu lazurowo - błękitna, a piasek na plaży pastelowo - różowy. Co prawda nie ma mowy o spaniu do południa, a smrody fundują nam pobudkę o 7:00-8:00 rano krzycząc, że chcą iść na basen, ale muszę przyznać, że wypoczywamy na całego. Zwiedzanie raczej nie wchodzi w grę, bo po jednym takim dniu cała nasza czwórka była tak wykończona, że na kolejny taki wypad nie starczy ani mi, ani dzieciakom sił. Tak więc ulubioną atrakcją dziewczyn jest basen i plaża, i co by za dużo nie mówić, w ciągu dnia to właśnie tam spędzamy najwięcej czasu :)
A jak pogoda w Polsce ?:) Mam nadzieję, że równie udana jak na Krecie.

Pozdrawiamy gorąco :)

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju

Pozdrowienia z raju