W góry z dziećmi. Czy warto?

Share

Uwielbiam podróże. Nie jestem jednak typem, który tylko leży na plaży, ale lubię też zobaczyć i zwiedzić ciekawe miejsca. Wylegiwanie się na leżaku oczywiście jest moim obowiązkowym punktem urlopu, ale nie jedynym.

Większość wakacji spędzamy z dziećmi. Raz tylko pojechaliśmy bez, ale wyłącznie dlatego, ze dzieciaki były za małe na tak daleką i trudną wyprawę. Moje dziewczyny, jak zapewne większość dzieci, preferują siedzenie na basenie. Potrafią to robić godzinami. Dalsze wycieczki czy zwiedzanie, jest dla nich męczące i nudne zarazem. Być może z wiekiem to przejdzie, ale póki co, jest jak jest. Podziwiam rodziców, którzy od najmłodszych lat zaszczepili w swoich pociechach miłość do pieszych wędrówek i zwiedzania, bo mi niestety się to nie udało. Być może po trosze dlatego, że ja sama nie jestem w tym temacie wielkim wzorem.

Kiedy zastanawialiśmy się z mężem, gdzie wyjedziemy w tym roku na wakacje, padła opcja GÓRY. Hmmm…ale co w tych górach robić latem? Zimą jesteśmy tam co roku. Mamy narty, bieganie po śniegu i obowiązkowy punkt programu, hotelowy basen. A latem? Jest tam przecież wiele cudownych miejsc do zobaczenia, ale perspektywa ciągłego narzekania na bolące nóżki moich dwóch szkodników, z lekka mnie przerażała. Zaryzykowaliśmy. I jak się okazało, były to jedne z lepszych wakacji, podczas których udało mi się nawet przemycić małe zwiedzanko :)

Jak zatem zaplanować taki urlop, żeby był udany?
Ogromne znaczenie mają dla mnie 2 rzeczy. Pogoda i hotel. Pogoda dopisała rewelacyjnie. Podczas kiedy w rodzinnym Gdańsku szalały ulewy a temperatura nie przekraczała 17°C, w górach panowały upały. Hotel z kolei wybrał Karol no i jak zwykle, trafił w dziesiątkę.

Bania w Białce Tatrzańskiej, bo tam właśnie wypoczywaliśmy, zdała egzamin na rodzinny wypoczynek. Z resztą na pierwszy rzut oka było widać, że stawiają właśnie na rodziny z dziećmi. Oprócz Term, jakie znajdują się przy hotelu, dzieciaki mogły szaleć na ogromnym placu zabaw, z małpim gajem, karuzelą, parkiem linowym czy pontonową zjeżdżalnią. Przez cały dzień miały zapewnione animacje i profesjonalną opiekę, a w największe upały uciekały na wewnętrzny plac zabaw. Hitem okazała się trampolina, przejażdżka na koniu i gokarty. Wieczorami przy paczce popcornu i kubeczku soku, siedziały w sali kinowej i oglądały bajki na dużym ekranie. Rodzinnie mogliśmy posłuchać koncertu Future Folk na hotelowej scenie i zjeść kiełbaski z ogniska przygotowanego na samym szczecie pobliskiej góry.

Żeby nie siedzieć jednak całymi dnami w hotelu, chcieliśmy co nieco zobaczyć. Morskie Oko odpadło w przedbiegach, bo największą frajdą jest dojść do niego pieszo, a smrody po 10 krokach z pewnością zaczęłyby już narzekać. Zakopane znają na wskroś, bo w końcu zimą przyjeżdżamy tu co roku. Postanowiliśmy zatem zabrać je na spływ Dunajcem. Ale nie spływ flisacki, przez miejscowych nazywany emeryckim, tylko pontonowy. Karol oczywiście był sceptykiem, ale wyprawa okazała się bajeczna. Nie dość, że rafting po Dunajcu to rewelacyjna przygoda, to do tego wszystkiego widoki zapierały dech w piersiach. Nawet maluchy były zachwycone, a Lenka nie odrywała wzroku od przewodnika, który ewidentnie przypadł jej do gustu :)

Wybraliśmy się jeszcze na Zamek w Niedzicy. Musiałam użyć małego podstępu, bo dziewczyny wolały siedzieć w basenie, aniżeli cokolwiek zwiedzać, ale się udało. Pod pretekstem poszukiwania księżniczki, pojechaliśmy zobaczyć pięknie położony zamek. Wyprawę zakończoną duża porcją lodów, również uważam za bardzo udaną.

Całkowicie spontanicznie, na koniec urlopu, pojechaliśmy do Tatralandii na Słowacji. Jednak nie dość, że za granicą wlepili nam mandat za brak świstka ubezpieczenia, to sam aquapark mnie ani dzieciaków nie powalił. Obiekt delikatnie mówiąc już wyeksploatowany, w kolejkach na zjeżdżalnie czekaliśmy po min 15 min, a atrakcji dla dzieci poniżej 7 roku życia, jak na lekarstwo. W tym wypadku, zdecydowanie nie polecam. Najgorzej zainwestowane 50 euro podczas tych wakacji (nie licząc mandatu i dojazdu ;/).

Oprócz tej jednej wpadki, wakacje zdecydowanie należały do udanych. Atrakcji z pewnością znajdzie się dużo więcej, ale jak dla nas, w zupełności to wystarczyło. Wypoczęliśmy, nabraliśmy kolorów i rewelacyjnie spędziliśmy czas.

Czy zatem warto wybrać się na rodzinne wakacje w góry? Zdecydowanie tak!

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

W góry z dziećmi. Czy warto?

Komentarze  

# Ilona 2015-08-20 18:38
Podziwiam za odwagę przejażdżki wyciągiem. Ja absolutnie nie zdecydowalabym się na taki krok z moim prawie 4 letnim synem. Może dlatego że jest bardzo temperamentny.
Brawo dla dziewczynek ze nie balu się wysokości ;)
Odpowiedz
# Matka Polka 2015-08-21 11:05
#Ilona- jakoś udało się je ujarzmić :)
A lęku wysokości na szczęście nie mają :)
Odpowiedz
# Katarzyna B. 2015-08-21 05:58
Zdecydowanie warto! Jeżdzimy co roku w góry. dzieciaki sa już na tyle duże, że piesze wycieczki nie sa problemem. Ale jak zwykle wizyta w aquaparku cieszy się zawsze największym powodzeniem :)
Śliczne dziewczynki!
Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
# Matka Polka 2015-08-21 11:08
#Katarzyna B.- :*
Odpowiedz
# Listonic 2015-08-21 10:18
A co zabrać, jak się jedzie w góry z małymi dziećmi? Jakieś przemyślenia/ spostrzeżenia, o czym warto pomyśleć, czego nie można zapomnieć? P.S. Nie baliście się spływu Dunajcem z małymi dziećmi?
Odpowiedz
# Matka Polka 2015-08-21 11:03
#Listonic- co zabrać, polecam post 32 RZECZY, KTÓRE MUSICIE ZABRAĆ NA WAKACJE Z DZIECKIEM. Nic spoza listy nie było mi potrzebne :)
Co do spływu, to nie było obaw. Był on organizowany przez profesjonalną firmę, a poziom Dunajca był tak niski, że bez problemu pozwolili nam płynąć z dziećmi.
Odpowiedz
# Listonic 2015-08-24 10:32
Tak, racja - znamy ten wpis! :-) Czyli z tą listą żadnych niespodzianek, nawet w górach, nie należy się spodziewać? ;-) W takim razie wielkie brawa za kompleksowe ogarnięcie tematu. :-))
Odpowiedz
# Ola 2015-08-21 12:12
A jak cenowo wygląda w tym hotelu Bania? Szukamy czegoś na wrzesień, gdzie w razie deszczu, dzieciaki będą mogły poszaleć.
Odpowiedz
# Matka Polka 2015-08-24 18:10
#Olka-latem całkiem przyzwoicie, zimą gorzej ;)
Odpowiedz
# Kamila 2015-08-22 09:37
Ale piękne widoki! Wow! Nigdy nie byłam w górach.. wiem, dziwne :-D
Byłam tylko w Bieszczadach- Ustrzykach Dolnych i mało tam zwiedzaliśmy.. boje się gór ze względu na te piesze wędrówki - trochę leń ze mnie, ale dla tych widoków chyba warto coś mi się zdaje.. może kiedyś.. :)
Moja teściowa pojechała teraz do Zakopanego na 2 tygodnie, ale ona kocha góry i chodzenie :-p

Pozdrawiam z Gdańska!

PS/ Od września będzie więcej postów? :)
Odpowiedz
# Matka Polka 2015-08-24 18:12
#Kamila-to koniecznie musisz jechać :)
A co do postów, postaram sie pusać cześciej, ale ostatnio mam wyjątkowy deficyt czasu :(
Odpowiedz
# Kizia 2015-09-14 08:24
Ale bym sobie pojechała w takie góry!
A tak mi zostaje... Przeceniona Manduca :P https://realde.al/MamaZen?utm_source=affiliation&
Odpowiedz
# Fiorino 2015-10-07 13:56
Zawsze warto! Pozdrawiamy z gór! I zapraszamy na zakupy do fiorino.eu
Odpowiedz
# Marzena D. 2015-11-06 12:26
Często w Internecie można znaleźć zniżki rodzinne. Ja z nich z reguły korzystam i moje dzieci jeżdżą w góry praktycznie za darmo :) Świetne zdjęcia.. Ach, ten uśmiech maluchów!
Zapraszam do siebie przy okazji, gdzie pisałam ostatnio z niżkach dla rodzin: https://rodzinnybudzet.wordpress.com/2015/11/02/znizki-rodzinne-sposob-na-grubszy-portfel/
Przepraszam, w poprzednim komentarzu nie dałam linka :)
Odpowiedz
# Deli 2015-12-31 16:52
No pewnie! Ja swoje nawet na kajaki zabieram
Odpowiedz
# pankratz 2016-03-01 12:35
No pewnie, że warto! Moje uwielbiają takie działania.
Odpowiedz
# Ela 2016-12-14 13:45
Ja polecam Sudety, konkretnie Polanicę Zdrój i Zieleniec :) byłam w hotelu Medical Sensus gdzie jeździ skibus do Zieleńca, jest też sala zabaw dla dzieci i zdrowe jedzenie :)
Odpowiedz
# zoio.pl 2017-06-23 07:32
Ciekawe - mój czternastoletni syn zbuntował się na Bieszczadach na wycieczce rowerowej i nie chciał spędzić czwartej nocy pod namiotem. Na szczęście w pobliżu była stanica PTTK.
Odpowiedz
# Sonia 2017-11-22 07:57
Moim zdaniem lepiej wyjechać nad polskie morze
Tam jest lepsze powietrze:)
Co roku wybieramy się do Rewy - Willa Bursztynowa - całkowicie nas zaskakuje.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież