Wody smakowe- samo zło!!!

Share

Od kilku dni słyszymy, że nadchodzą upały. Można by rzec: w końcu! No bo co to za wakacje, kiedy za oknem pogoda iście jesienna. Co zatem dawać do picia dziecku w gorące dni, żeby zdrowo i skutecznie zaspokoić ich pragnienie? Czy jakże popularne wody smakowe, jak chociażby Kubuś Waterrr to dobre rozwiązanie? W końcu jak sama nazwa wskazuje, jest to woda…Gówno prawda!

Reklamodawcy mamią nas chwytliwymi slangami w stylu „woda smakowa”, „woda smakowa bez konserwantów”, „zdrowa woda o smaku cytryny”. Wszystkie te nazwy to nic innego jak jedno wielkie kłamstwo, gdyż wody smakowe to wyłącznie słodki napój, który oprócz koloru, nic innego nie ma wspólnego ze wspomnianą mineralną. Ciekawa jestem, ilu z Was zdawało sobie sprawę, że w/w napoje, mają prawie tyle samo cukru co np. Pepsi czy Sprite? Jedna porcja Kubusia Waterrr dostarcza 44 kcal, z czego cała wartość energetyczna napoju pochodzi wyłącznie z cukru – czyli pustych i bezwartościowych kalorii. Butelka tego napoju, zawiera ok 4 czubatych łyżeczek cukru! Co nam zatem po tym, że nie ma konserwantów, skoro napój ten nie dostarcza dziecku kompletnie żadnych witamin ani wartości odżywczych? Absolutnie odradzam tego typu napoje, zarówno dla dorosłych, ale przede wszystkim dla dzieci. Od najmłodszych lat warto uczyć maluchy zdrowych nawyków żywieniowych, a z pewnością nie należy do nich picie wszelkiego rodzaju soków, czy wód słodzonych. Jak dla mnie, jedną zaletą Kubusia Waterrr, jest jego butelka z zakrętką „niekapkiem”, dlatego czasami zdarza mi się go kupić, ale od razu wylewam zawartość i uzupełniam go wodą mineralną.

Jeżeli Wasze dzieciaczki nie przekonały się jeszcze do picia czystej wody, możecie sami przygotować wodę o smaku cytrynowym, truskawkowym czy malinowym. Wystarczy wsypać do naczynia owoce, lekko je ugnieść, aby puściły soki, dodać do tego lód a następnie zalać wodą mineralną. Jeżeli woda koniecznie musi być słodka, możecie dodać do niej miód. Ot cała filozofia! Szybko, smacznie i co najważniejsze…zdrowo! Pamiętajcie- Kubuś Waterrr to nie woda, to napój słodzony taką samą ilością cukru, co Pepsi!

A czym skutkuje nieodpowiednia dieta dzieci, sprawdźcie w artykule POKOLENIE XXL.

Kubuś Waterrr