Kolczyki u niemowlaka - tak czy nie?

Share

Czy jesteście za, czy przeciw przekłuwaniu uszu niemowlakom i małym dzieciom? Jaki jest cel tego zabiegu? Czy wyłącznie dla zaspokojenia własnej próżności, czy są jakieś inne korzyści?

Kiedy miałam kilka miesięcy, mama przekuła mi uszy. Nic oczywiście z tego zabiegu nie pamiętam i nie mam w związku z tym żadnej traumy, mimo że metody były ekstremalne – ziemniak i igła. Takie były czasy…o ile pamięć mnie nie myli, wtedy wszystkie dziewczynki miały kolczyki. Kiedy Lenka była mała, przeszło mi przez myśl, żeby też zafundować jej tego typu ozdóbki, ale mój mąż szybko sprowadził mnie na ziemię. Stanowczo zaprotestował, że po co, że dziecko to nie choinka, i jak będzie starsza, to sama zdecyduje. I w sumie, przyznałam mu racje…

Ostatnio tą dyskusje poruszyłyśmy z koleżankami w pracy. Przeważały opinie, że po co zadawać dziecku ból, że mimo że metoda jest „bezbolesna”, to taka w rzeczywistości nie jest, że małe dziecko ma w nosie, czy ma kolczyki czy nie, i cały ten zabieg służy wyłącznie zaspokojeniu potrzeb i próżności rodziców. W dodatku może być to niebezpieczne, gdyż zdarzają się przypadki, kiedy dzieci połykają swoje błyszczące ozdóbki. Wniosek był jeden - jak dziecko będzie starsze, samo zdecyduje, czy chce mieć kolczyki, czy nie.

A jaka jest Wasza opinia na ten temat? Czy przekłuwałyście uszy Waszym dzieciaczkom, jak były niemowlakami?

Kolczyki u niemowlaka

Fot. źródło: Internet