11 najczęstszych kłamstw, jakie mówimy własnym dzieciom

Share

Uczymy własne dzieci, aby nie kłamały. Jednak nam rodzicom, świadomie bądź nie, zdarzają się sytuacje, kiedy dopuszczamy się małych kłamstwek, aby coś na dziecku wymusić, kiedy brakuje nam już innych argumentów.

Oto moja lista TOP 11, najczęstszych kłamstaw, jakie mówimy własnym dzieciom, z lekkim przymrużeniem oka:

1. ZEPSUŁO SIĘ. Kiedy jakaś wyjątkowo głośna zabawka, wkurza Was nieprzeciętnie, wystarczy wyjąć baterie, a dziecku oświadczyć, że przecież się zepsuło i dlatego nie wydaje już dzikich dźwięków.

2. NIE DOSTANIESZ CZEKOLADY, DOPÓKI NIE ZJESZ BROKUKŁÓW. Hmmm,  w sumie mógłbyś dostać, skoro mama też sobie na to pozwala.

3. SŁODYCZE SIĘ SKOŃCZYŁY. Cóż, pudełko czy szuflada ze słodyczami w rzeczywistości pęka w szwach, ale po co dziecko ma o tym wiedzieć, skoro chcesz ograniczyć mu pochłanianie słodkości.

4. JAK NIE UMYJESZ ZĘBÓW, TO CI WYPADNĄ. Pewnie w długofalowym procesie można je narazić na borowanie, ale od jednego razu, pewnie krzywda im się nie stanie.

5. JAK CHCESZ, MOŻESZ ZOSTAĆ, ALE MAMA WYCHODZI. Wiadomo, że nie zostawimy dziecka samego w sklepie, ale liczymy na to, że maluch pobiegnie za nami.

6. TO TAKI BALON. Kiedy dziecko znajduje w Twojej szafie pudełko z prezerwatywami. Gorzej jak poprosi, abyś go nadmuchała :)

7. TO TAKA LEMONIADA DLA DOROSŁYCH. Kiedy dziecko pyta Cię, co to jest, na widok drinka z palemką.

8. TATUŚ SIĘ ZA TOBĄ STĘSKNIŁ. Czytaj, mama jest zmęczona, idź pomęczyć tacie.

9. DUŻE DZIECI NIE SIUSIAJĄ W MAJTKI. Teoretycznie nie, ale nie ma co ukrywać, ze dużym też może się zdarzyć mały wypadek.

10. MY LITTLE PONY JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁO. Kurde, w TV leci akurat Twój ulubiony film, a przecież nie sklonujesz telewizora.

11. MAMA POTRZEBUJE ODPOCZYNKU. Czytaj, mama potrzebuje melisy, wina, lub obydwu.

Nie ukrywam, że kilka z tych punktów zdarza mi się mówić. Ciekawa jestem, jakie najczęściej Wam się wymykają z ust :) A może jakieś pominęłam? :)

11 najczęstszych kłamstw, jakie mówimy własnym dzieciom