Po co nam ta Niepodległość

Share

Jutro 11 listopada. Dzień Niepodległości. Niby najważniejsze święto narodowe, a jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mało mówi się o naszej jakże bujnej historii, a więcej o tęczy, bijatykach, narodowcach i aferach, które właśnie tego dnia tak zwani patrioci w czarnych kominiarkach, wynoszą  na piedestał. I jak tu w normalny i zabawny sposób zachęcić dzieci, to świętowania tego dnia? Trochę chyba ciężko…

W wielu kwestiach zazdrościmy Stanom Zjednoczonym. W wielu tez ich wyśmiewamy, wytykając ich megalomanię i wybujałą wyobraźnię. Ale zwłaszcza jednej rzeczy możemy od nich się nauczyć- świętowania! Każde święto w Stanach to ogromne show, a święto niepodległości obchodzone jest najhuczniej. 4 lipca nie ma choćby jednego domu bez flagi, są parady, w których uczestniczą setki tysięcy ludzi, są koncerty i wieczorne fajerwerki. Tam każdy żyje tym świętem. Nie na przymus, ale dlatego, że tak chce. W Polsce niestety nie mamy jeszcze takich zwyczajów. O 11 listopada mówi się głównie pod kątem dnia wolnego od pracy, albo organizowanych od kilku lat manifestów czy marszy odbywających się w stolicy. Na ulicach wiszą flagi, ale jakże mało widać ich w oknach. Mało kto uczestniczy w organizowanych przez miasta paradach, no bo w końcu termin mało wygodny sobie na tą niepodległość wybraliśmy, jakby nie można było jej ogłosić latem…I tak rok w rok to narodowe święto mija jak każdy inny dzień, przerywany tylko doniesieniami mediów, o toczących się rozróbach w Warszawie, o podpaleniu tęczy i innych aferach, do których tego dnia przyzwyczailiśmy się już na dobre.  Trochę przykre co? W końcu historia mogła potoczyć się inaczej i dziś mogłoby nie być mowy o niepodległości...

Moja irytację napędzają dodatkowo ludzie, którzy wiecznie narzekają, jak strasznym krajem jest Polska, jak źle im się tu żyje i że nic tylko spieprzać za granicę. To spieprzajcie! Nie mówię, że jest kolorowo, że jest łatwo, i że nie mogłoby być lepiej. Ale każdy jest kowalem swojego losu, i jeżeli komuś w realizacji swoich planów przeszkadza nasz kraj, to droga wolna. Cieszmy się możliwościami, jakie mamy w dzisiejszych czasach. Jeżeli komuś marzy się życie za granicą, może te marzenia spełniać, ale niech nie marudzi i nie zwala winy za swoje niepowodzenia na innych. Do Polski w ich miejsce z pewnością przyjedzie wielu obcokrajowców, klaszcząc uszami, że taka wspaniała możliwość im się przydarzyła. No ale jako to mówią Niemcy, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma…

A jak ja spędzam Święto Niepodległości? Normalnie, bez zbędnych fajerwerków, ale myślę sobie, że może jest to dobry moment na zmiany…W końcu warto zaszczepić w dzieciakach jakieś patriotyczne zwyczaje, które miejmy nadzieję, zaprocentują w przyszłości.
A póki co, oby jutro w mediach było jak najmniej informacji o „patriotach” w czarnych kominiarkach  i informacji o tęczy, bo powoli męczy mnie już temat tego czy ktoś ją podpalił, nie podpalił, czy może tylko próbował.

Tak więc, udanego świętowania!

Po co nam ta Niepodległóść

Po co nam ta Niepodległóść

Po co nam ta Niepodległóść

Po co nam ta Niepodległóść

Po co nam ta Niepodległóść

Komentarze  

# Olga 2014-11-10 21:17
Niestety, ale muszę Ci przyznać rację :(
Odpowiedz
# Bartek 2014-11-10 21:36
Magda, a może pora juz zmienić media?
Odpowiedz
# Matka Polka 2014-11-11 06:49
#Bartek- media mało co nawet oglądane, ale rykoszetem zawsze coś do ucha wpadnie
Odpowiedz
# Gibonikowa mama 2014-11-11 22:21
Trudno wychować w dziecku patriotę, jak w tv trąbią o tych "debilach". Przepraszam, ale inaczej tego nie da się nazwać.
Odpowiedz
# Syla 34 2014-11-12 11:50
No i wykrakałaś. Historia powtarza się co roku i jakos nikt nie wyciąga z niej wniosków :(
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież