Brzydkie kaczątko

Share

Nie będę kłamać, często zdarza mi się słyszeć, że mam ładne dzieci. W sumie zgadzam się z tym faktem. Pewnie większość matek uważa, że ich dziecko jest najpiękniejsze na świecie…ja bynajmniej do tej większości nie należę, bo mimo iż wiem że moje dwa smrody natura obdarzyła całkiem sowicie, to jestem też pewna, że inne brzdące mogła obdarzyć jeszcze bardziej i z pewnością znajdzie się duże grono dzieciaczków, które są ładniejsze czy bardziej oryginalne od moich.

Abstrahując od całego tego wywodu dotyczącego faktu, że dla matek ich dzieci są najładniejsze, przyszła mi do głowy ostatnio jedna myśl.
Jak widać na załączonym obrazku, moje córcie są niczym ogień i woda. Każda inna i pod względem wyglądu, ale też pod względem charakteru. Lenka jest drobniutką blondynką, o dużych zielonych oczach i anielskim charakterze, Inka to żywioł w pełnym tego słowa znaczeniu,  z bujną, kręconą czupryną i diabelskim spojrzeniem. Każda jest inna, choć wielu pewnie powie, że są do siebie podobne (pewnie tak też jest). Dla mnie obie są tak samo ładne i w życiu bym nie wpadła na pomysł, żeby porównywać ich wygląd i mówić o którejś, że jest ładniejsza…Może mi nie, ale niestety inni mają takie zapędy. Szlag mnie trafia, jak słyszę od kogoś, że Lenka jest ładna, ale Inka to po prostu cud malina i ona to już w ogóle jest najpiękniejsza na świecie. Komentują wtedy w obecności moich dzieci, że któraś jest ładniejsza, od dziecka przyzwyczajając je do wyścigu kto jest najchudszy, najładniejszy, najlepiej ubrany, ma najdłuższe włosy czy najprostsze zęby. W życiu bym nie wpadła na to, żeby coś takiego powiedzieć innej matce, a już tym bardziej w obecności dzieci. Co z tego, że dzieci są małe i jak wielu uważa, mało rozumieją. Gówno prawda! Dzieci rozumieją i zapamiętują dużo więcej, niż nam wszystkim się wydaje. Po co zatem narażać je w przyszłości na podatność na kompleksy i co gorsza, przyzwyczajać do rywalizacji i zazdrości wobec rodzeństwa?

Tak więc podsumowując moje wypociny, mimo iż nie należę do słodko-pierdzących matek, które rozczulają się nad zjawiskową urodą swoich pociech, jeżeli następnym razem ktoś znów mi powie, że Lena jest ładna, ale Ina dużo ładniejsza, to zrobię taką awanturę, że pójdzie komuś w pięty.

Musze przyznać, że przelanie tych emocji na papier mocno mi ulżyło i może aż tak wielkiej awantury nie zrobię, ale na pewno przemówię komuś do rozumu ;)

Brzydkie kaczątko

Brzydkie kaczątko

Brzydkie kaczątko