Słońce, plaża i piasek w tyłku

Share

Każda wyprawa z dziećmi gdziekolwiek, na dłużej niż 2 h, to dla mnie tona jedzenia, zabawek i czegoś na wszelki wypadek. Dzisiejszy wypad na plaże, taki prawdziwy…na dłużej, to pierwszy taki plażing od zeszłego lata. Dlatego smrody od wczoraj przebierają już nogami i wymyślają listę rzeczy, jakie koniecznie ze sobą wezmą. Ja z kolei, od samego rana, biegałam po mieszkaniu z „chmurką” nad głową, gdzie zapisywałam wszystko, co muszę zapakować. To jakaś masakra! Kilkugodzinny wypad nad morze,  a czuję się, jakbym jechała gdzie przynajmniej na weekend ;) Nie obyło się zatem bez sterty wiaderek , łopatek, ale też paróweczek, bananów i miliona innych owoców, które miały w razie potrzeby, zapchać puste brzuszki dziewczyn. Jak szłam na plażę, obładowana tym wszystkim, ze snującymi się za mną smrodami, idealnie pasował do mnie obrazek, jaki wczoraj wrzuciłam na FB :)

No nic, poplażowaliśmy trochę, dziewczyny umęczone zasnęły po kilku sekundach jazdy w aucie, a po dzisiejszym dniu zostały tylko białe ślady pod stroju kąpielowym i tona piachu w tyłku, który spłynął wraz z wieczorną kąpielą :)

Ahhhh,….jak to dobrze mieszkać nad morzem! A Wy jak spędziliście ten prawdziwie wakacyjny dzień?

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Plażing w Sopocie

Lena

strój kąpielowy: Reserved
czpka: H&M

Ina

strój kąpielowy: H&M
chusta: H&M