Pobudka!!!

Share

Nie znoszę porannego wstawania, zwłaszcza w weekendy. Niestety mając dwójkę małych dzieci, nie ma opcji, żeby dłużej pospać. Dzieciaki mają w nosie, że jesteś zmęczona, źle się czujesz, albo po prostu chcesz dłużej poleżeć. W ostentacyjny sposób komunikują swoją pobudkę i na wszystkie możliwe sposoby, budzą nas. Standardowy weekend wygląda mniej więcej tak:

7:00, Ina woła donośnym głosem ze swojego pokoju „Mamo, mamo, mamo” - razy milion. To sygnał, że czas na mleko. Czekam, aż doliczy do dwóch milionów, bo może się jej znudzi, i dopiero wtedy wstaję z jednym okiem jeszcze przymkniętym, i na wpół śpiąca, ogarniam poranne mleczko. Wciskam butle w łapki i dalej idę spać. Karol oczywiście nawet powieką nie ruszył, choć Ina krzyczała jak syrena alarmowa. Ok 8:00 już obydwa smrody przybiegają do naszej sypialni. Udaję, że śpię. To jak z atakowaną zwierzyną, kiedy udaje martwą, łowca odchodzi. Niestety w moim przypadku ten zabieg na mało się zdaje. Zaczynają się zatem okrzyki Leny „Pobudka!”, „Kukuryku!”, Ina po chamsku otwiera mi powieki i wkłada palce do oczu, a Lena zaczyna gilganie stóp taty, który nie znosi tego nad życie. Na sam koniec ostry kaliber, czyli skakanie po nas, a w sumie głównie po Karolu, bo ja już dawno zapomniałam, że w ogóle spałam. Tego Karol też nie znosi, ale smrody się cieszą, bo tata wtedy ożywa :) Cały misterny plan dzieciaków kończy się moim opuszczeniem łóżka i pomocą dziewczynką w dobudzaniu tatusia. PS. najbardziej skutkuje zabranie kołdry :)

Czy istnieje ktoś na tej planecie, kto przy małych dzieciakach śpi dłużej niż do 8:00. Jeżeli tak, chcę go spotkać i spytać o sposób :D

Pobudka

Pobudka

Pobudka

Pobudka

Pobudka

Pobudka

Komentarze

# Lila 2014-05-06 09:09
Ale one są śliczne!!!!
Odpowiedz
# Iza.S 2014-05-06 10:07
Haha, nie narzekaj! Moje wstają o 6:00 :(
Odpowiedz
# Wera 2014-05-07 15:17
Ale diabły :)
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież