Wymiana garderoby

Share

Za oknem pierwsze oznaki wiosny. Dzień coraz dłuższy, coraz cieplejszy a pozimowa szaruga, zaczyna nabierać zielonych kolorów. Dla mnie to tez czas zmiany garderoby z zimowej na letnią. Jak co roku, zaczynam od dziewczyn – wywalam zniszczone ciuchy, segreguje za małe, i te  które przydadzą się jeszcze na przyszły rok. Męża zatrudniam do przytargania z piwnicy pojemników i wtedy zaczyna się kongo. W tym całym galimatiasie, nie widzę już nawet swojej pięknej dębowej podłogi, bo cała pokryta jest tonami ubrań. Ten złożony proces zaczęłam już wczoraj, ale po 2h ślęczenia na podłodze i wywalania wszystkiego z szaf, dałam za wygraną i przełożyłam porządki na dziś. Smrody oczywiście były w swoim żywiole. Lena przymierzała wszystkie za duże sukienki i buty, Ina zajmowała się odrywaniem metek, a ja jak ten świstak, na klęczkach, układałam w kosteczkę ubranka, mechanicznie odkładając je raz to do szafy, a raz do pojemnika. Skończyłam po 4 godzinach.  Jestem wypruta i nie mam sił ruszyć choćby małym palcem u nogi, ale też strasznie mi ulżyło, że już po wszystkim :)

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Wymiana garderoby

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież