Dzieciaki przed obiektywem

Share

Jakiś czas temu wspominałam o swojej sesji w ciąży, którą polecałam wszystkim przyszłym mamom. Idąc za ciosem pokażę Wam zdjęcia rodzinne, które robimy co roku, odkąd urodziłam moją najstarszą córkę - Lenkę. To dla nas pamiątka jedyna w swoim rodzaju. W dobie aparatów cyfrowych, coraz rzadziej wywołujemy zdjęcia, a większość wspomnień jest zapisana na dysku w komputerze, czy płycie CD. Zaglądamy do nich przypadkiem, lub wtedy kiedy czegoś szukamy.

Sesja jest dla mnie idealnym pretekstem, aby uwiecznić całą rodzinkę, ale przede wszystkim dziewczynki, aby wywołać przepiękne zdjęcia, i co również stało się tradycją, aby przygotować kalendarze dla najbliższych. Jakoś tak wypadło, że zdjęcia odbywają się zawsze na początku grudnia. To idealny czas, aby fotograf zdążył je obrobić, a ja zamówić i odebrać gotowe kalendarze jeszcze przed Świętami. Stanowią one następnie jedyny w swoim rodzaju prezent dla babć, dziadków, prababć itd.

Sesje dzieciaczków nie są łatwe, zwłaszcza tych najmniejszych. Dlatego bardzo ważne jest, aby fotograf miał do tego dryg. Ja zawsze na takich trafiałam, być może dlatego zdjęcia zawsze wychodziły przepięknie :) Ceny nie są wysokie, zaczynają się już od 200 zł, a pamiątka jest na całe życie. POLECAM!

 

Sesja Lenki  3 miesiące (Fot. Michał Mużyło)

Sesja dzieci Lenka 0+

Sesja dzieci Lenka 0+

Sesja dzieci Lenka 0+

Sesja dzieci Lenka 0+

Sesja Lenki  1 rok + (Fot. Michał Mużyło)

Sesja dzieci Lenka 1+

Sesja dzieci Lenka 1+

Sesja dzieci Lenka 1+

Sesja Lenki 3+ i Inki 4 miesiące (Fot. Matka Polka)

Sesja dzieci Inka 0+

Sesja dzieci Lenka 3+

Sesja dzieci Lenka i Inka

Sesja dzieci Lenka 3+

Sesja Lenki 4+ i Inki 1+ (Fot. Maua Fotografia)

Sesja dzieci Inka 1+

Sesja dzieci Lenka 4+

Sesja dzieci Inka 1+

Sesja dzieci Lenka 4+

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież