Jabole, Śliwki i reszta kompotu

Share

Nie wiem jak u Was, ale grono naszych najbliższych przyjaciół jest dość spore. Mamy rewelacyjną paczkę, która żeby było śmiesznie, mieszka w większości na jednym osiedlu. W całym towarzystwie wujków i cioć moich dzieci, my jesteśmy jedynym małżeństwem - póki co. Ktoś się zaręczył, ktoś buduje coś poważnego, ktoś nawet ma dzieci, ale większość jest stanu wolnego, przynajmniej na chwilę obecną :) Z nami kiedyś też było podobnie, ale jak przypuszczacie, dzieci przewracają życie do góry nogami i nie ma się już czasu na imprezowanie dwa razy w tygodniu…

Bywa z nami różnie, kłócimy się, obgadujemy sobie tyłki, ale zawsze możemy na siebie liczyć, chociażby w takich kwestiach jak pożyczenie gotówki na pizzę, baterii do pada od xboxa, czy dodatkowych naczyń na imprezę. Moje dzieciaki uwielbiają ich wszystkich. Spędzamy razem dużo czasu: jak nie wyjazd na wakacje, długi weekend w Chałupach, to wypad na niedzielny obiad, czy ploty u kogoś na dzielni. Czasami zastanawiam się, co myślą Panie w przedszkolu Leny, kiedy opowiada o wujkach: Jabolu, Gorylu, Śliwie, Pszczóle, Kuniu i całej reszcie. Bo bynajmniej nie używa ich prawdziwych imion, tylko ksywki :) No i ciotki klotki: Marta i Angelika, które potrafią tak zająć dziewuchy, że ja mam chwilę spokoju.

Tak więc, jak bardzo by mnie wkurzali, to bez nich byłoby nudno. Poza tym dla Leny i Iny cała nasza banda to rodzina, równorzędna z tą prawdziwą, czyli ciotką Anitą i wujkiem Piotrem. To Śliwa bawi się w „komarka”, Jabol rozpieszcza, Goryl uczy głupot, Pszczóła nosi na barana, Kunio ogląda bajki, Marta chodzi na spacery i uczy dobrych manier, a Angelika pływa wspólnie na żółwiku ;)

Wszystkim życzę takiej ekipy!
Fajnie, że jesteście :*

Nasza paczka 1

Nasza paczka 2

Nasza paczka 3

Nasza paczka 4

Nasza paczka 5

Nasza paczka 6

Nasza paczka 7
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież